niedziela, 12 stycznia 2014

BingoSpa - próbki

Już sporo czasu temu otrzymałam w ramach współpracy zestaw próbek od BingoSpa. Niestety jakoś nie mogłam się zebrać do napisania tej recenzji. Same wiecie jak to jest z próbkami, nie sposób ocenić efektu działania kosmetyku. Taka mała saszetka pozwala tylko na powierzchowne jego ocenienie, chociaż zdarza się, że może skutecznie zachęcić do zakupu produktu pełnowymiarowego lub totalnie zniechęcić. Oto próbki, które otrzymałam.


Koncentrat cynamonowo kofeinowy z papryką
Samo stosowanie kosmetyku jest dość kłopotliwe. Na samym początku zaleca się wykonanie próby uczuleniowej. W przypadku gdy skóra nie zareaguje negatywnie można wykonać zabieg. Przy pierwszym zabiegu nakłada się cienką warstwę preparatu na wybraną część ciała i owija folią. Po 5 minutach zdejmuje się folię i zmywa preparat. Przy drugim zabiegu można wydłużyć czas owinięcia folią do 15 minut. Kolejne zabiegi wykonuje się w cyklach po 5 zabiegów, każdy co 4-5 dni. Stopniowo wydłuża się także czas trwania zabiegu do 30, 35, 40 minut. Dwie próbki wystarczyły mi tylko na wykonanie dwóch zabiegów. Niestety nie byłam w stanie wydłużyć czasu wykonywania zabiegu ponieważ pieczenie było zbyt intensywne. Osobiście nie skusiłabym się na kosmetyk pełnowymiarowy, zabiegi są kłopotliwe i niezbyt przyjemne. 

Serum kolagenowe
Jak dla mnie bardzo ciekawy kosmetyk, z którym chętnie spotkałabym się w wersji pełnowymiarowej :) Ma piękny, delikatny zapach, bardzo szybko się wchłania i dobrze nawilża skórę. 

Krem na cellulit i rozstępy
To mój zdecydowany faworyt wśród otrzymanych próbek. Oczywiście po jednej saszetce nie jestem w stanie ocenić efektów jego działania, natomiast totalnie urzekł mnie jego świeży i energetyzujący zapach. Poza tym kosmetyk bardzo dobrze się wchłania i pozostawia skórę idealnie nawilżoną. Chętnie zakupię ten kosmetyk :)

Delikatnie złuszczający krem z kwasami AHA
Przyznam, że tego produktu nieco się obawiałam, nie chciałam żeby zrobił mi jakieś "kuku" na twarzy. Tak jak się spodziewałam nie należy do najprzyjemniejszych w stosowaniu, piecze i pozostawia skórę wyraźnie zaczerwienioną. Mimo tego, że efekty są od razu zauważalne (skóra jest o wiele gładsza), to raczej nie zdecydowałabym się na kupno tego specyfiku.

Podsumowując testowanie próbek kosmetyków BingoSpa, znalazłam dwa produkty, które totalnie mnie urzekły i dwa, na które na pewno się nie zdecyduję. Niestety jak już wcześniej wspominałam są to tylko powierzchowne wrażenie, ponieważ nie można ocenić w 100% kosmetyku, który ma pojemność zaledwie 5 lub 10 g. 

Podziękowania dla BingoSpa za przesłanie próbek do przetestowania :)

4 komentarze:

  1. ehh ;/ testowanie na próbkach nie jest fajne .. gdzieś u mnie leżą dwie próbki tego Kremu na cellulit i rozstępy.

    OdpowiedzUsuń
  2. Próbki opisuję zazwyczaj w denku, koło większości przechodzę obojętnie, sprawdzają się tylko na wyjazdy i słuch o nich ginie. Ale czasem trafią się takie skarby, które od razu przyciągną moją uwagę ;) Jeśli chodzi o BingoSpa to miałam od nich jedynie jakiś specyfik żelopodobny na celulit i rozstępy, nie wiem czy to nie ten krem o którym piszesz, ale to był raczej żel/serum. Był świetny, wielki, tani i mega wydajny ;)

    OdpowiedzUsuń
  3. Lubię BingoSpa, właśnie mam krem, który mi służy :)

    OdpowiedzUsuń