niedziela, 30 czerwca 2013

Soki Limmi - recenzja

Jakiś czas temu wspominałam Wam o sokach Limmi (cytrynowym i limonkowym), które miałam możliwość przetestować dzięki Creative Magazine, dziś pora na moją opinię na ich temat :)

Na początek trochę informacji od producenta.


Soki te:
- zostały wyciśnięte ze świeżych owoców
- zawierają witaminę C
- są produkowane we Włoszech
- 1 butelka (200 ml) = 1 kg limonek

Po otwarciu soki należy przechowywać w lodówce.

Sok z limonek - składniki:
sok z limonek (99,97%), olejek eteryczny ze skórki z limonki, przeciwutleniacz E224.
Zawiera siarczany.

Idealny do: koktajli, drobiu, sałatek, owoców morza, napojów.

Sok z cytryn - składniki:
sok z cytryn (99,97%), olejek eteryczny ze skórki cytryny, przeciwutleniacz: pirosiarczyn potasu.
Bez dodatku cukru. Zawiera naturalnie występujące cukry.

Idealny do: ryb, drobiu, owoców morza, sałatek warzywnych i owocowych, koktajli i innych napojów.

Moja opinia

Opakowanie 
Butelki, w których zostały zamknięte soki są bardzo poręczne i wygodne. Co ważne posiadają dozownik z dziurką, dzięki czemu można w łatwy sposób kontrolować nalewanie soku - nie ma ryzyka, że  wyleje się go więcej niż chcieliśmy.
Zapach
Aromat jest jak najbardziej naturalny, aż ma się ochotę na pyszną lemoniadę :)

Smak
Informacja zamieszczona na opakowaniu - "Wyciśnięte ze świeżych owoców", mówi wszystko o smaku tych soków. Smakują dokładnie tak jak sok wyciśnięty z cytryny czy limonki. Nie wyczuwam w nich żadnych chemicznych "smaczków" ;)
Zastosowanie
Producenci przedstawiają całą gamę zastosowań soków, ja nie byłabym sobą, gdybym nie wykorzystała ich na swój sposób. Jestem ogromną fanką różnego rodzaju napojów, dlatego też głównie w tym obszarze wykorzystywałam soki. Super sprawdzają się standardowo jako dodatek do herbat lub wody z lodem (super opcja na upały). Sok z limonki dolany do Coca-Coli lub Pepsi nadaje jej wyśmienity, kwaskowy smak. Moje trzy hity to:



Kawa mrożona cytrusowa
Wiem, że te połączenie może wydawać się dziwne, ale taka kawa jest naprawdę smaczna i bardzo orzeźwiająca. Do zrobienia jej wystarczy: woda, kawa rozpuszczalna, sok z cytryny lub limonki, kostki lodu. Nie podaję proporcji, ponieważ zawsze robię wszystko "na oko" :)
Na zdjęciu wyżej już trochę ubyło jej ze szklanki ;) oto kawka w pełnej krasie.


Zielona herbata z sokiem z cytryny
Uwielbiam zieloną herbatę, dlatego też postanowiłam sprawdzić jak w jej przypadku sprawdzą się soki. Najlepiej używać herbat liściastych. Muszę przyznać, że idealnie smakuje lekko schłodzona z sokiem z cytryny. 


Napój truskawkowo-cytrynowy
Był to mały eksperyment, aczkolwiek bardzo udany. Zaparzyłam herbatę z suszu owocowego (dość mocną), ostudziłam ją, zmiksowałam truskawki, dodałam herbatę i sok z cytryn, lekko osłodziłam. 
Proste i bardzo dobre :)


Co ciekawe napój ten można też zamienić w pyszne lody. Wlewamy go do specjalnych pojemników, po kilku godzinkach w zamrażarce wyglądają tak:


Można też zamrozić je w plastikowym pojemniku i zmiksować, uzyskamy wówczas pyszne lody sorbetowe. Jeżeli ktoś nie lubi truskawek, może wykorzystać inne owoce lub zrobić lody sorbetowe na bazie samego soku z cytryn lub limonek. Wystarczy woda, sok i cukier :)

Bardzo dziękuję Creative Magazine za możliwość przetestowania soków :)


A może Wy macie jakieś ciekawe pomysły na wykorzystanie soku z cytryny lub limonki? 
Czekam na Wasze pomysły ;)

piątek, 28 czerwca 2013

Bułgarski jogurt i róże - kosmetyki od Prymus Koch

Dziś dotarła do mnie paczka w ramach nawiązanej współpracy z Prymus Koch. Dzięki uprzejmości tej firmy otrzymałam serię kosmetyków z jogurtem bułgarskim i ekstraktem z dzikiej róży oraz produkty na bazie wody różanej i płatków róży. Jestem bardzo ciekawa ich działania, pachną cudownie, więc zapowiada się bardzo dobrze :)
W sklepie internetowym Prymus Koch można znaleźć także kosmetyki na bazie aloesu oraz produkty na bazie wyciągu z białej róży i kawioru.

Oto produkty, które będę miała okazję testować. 





Recenzja kosmetyków pojawi się na blogu za jakiś czas i zostanie podzielona na dwie lub trzy części. Myślę, że jest to dobre rozwiązanie przy takiej liczbie kosmetyków :)

czwartek, 27 czerwca 2013

Lakier świecący w ciemności + moja kolekcja :)

Ostatnio będąc w Rossmannie zakupiłam dwa bardzo ciekawe kosmetyki. Jednym z  nich jest Lovely Dark Shine - bezbarwny, fosforyzujący lakier do paznokci :) Nie macie pojęcia jaką miałam radochę jak go zobaczyłam. 


Ma mleczno-zielony odcień, na paznokciach wygląda jak bezbarwny lakier z białymi mikroskopijnymi drobinkami. Buteleczka ma pojemność 8 ml i kosztuje ok. 7,50 zł. Bardzo łatwo się go aplikuje. Działa tak samo jak inne fosforyzujące produkty, należy go "naświetlić", w ciemności świeci zielono-białym światłem ;)
Chciałam ten efekt jakoś uchwycić, ale aparat mi na to zbytnio nie pozwolił. Efekty są takie.


Poza tym kupiłam także cukrowy peeling do stóp, o którym opowiem Wam jak tylko go przetestuję :)

W dzisiejszym poście chciałam Wam też pokazać moją lakierową kolekcję. Na punkcie lakierów mam po prostu fioła! Teraz już staram się ograniczać, ale kiedyś miałam ich jeszcze więcej. Oto i one:













Razem gromadka liczy 74 lakiery.

A jak wyglądają Wasze kolekcje? Ile macie lakierów, jakie kolory, rodzaje lubicie najbardziej?

wtorek, 25 czerwca 2013

Zapach owoców na lato

Dziś chciałabym Wam pokazać kilka super owocowych kosmetyków, które idealnie sprawdzą się latem. 

Farmona Tutti Frutti mus do ciała - melon & arbuz


W porównania do różnego rodzaju maseł do ciała jest o wiele lżejszy, szybciej się wchłania i jest idealny nawet w letnie upały. Ma bardzo przyjemny, nieco słodki zapach, który przez jakiś czas utrzymuje się na skórze. 

Avon Foot Works peeling i balsam chłodzący do stóp - sorbet z papai


Oba produkty mają bardzo świeży, wręcz orzeźwiający zapach papai. Peeling nie do końca spełnia moje oczekiwania, ponieważ drobinki ścierające są w nim bardzo małe, wolę gruboziarniste peelingi. Za to balsam      znakomicie spełnia swoje zadanie, nawilża skórę i delikatnie ją chłodzi. Ma bardzo przyjemną, lekko żelową konsystencję i ekspresowo się wchłania. Polecam :)

Balea żel pod prysznic


W sumie żel jak każdy inny, ale za to zapach rzadko spotykany - mega bomba owocowa. Poza tym ma bardzo fajny niebieski kolor ;)

 Avon Senses - Citrus Burst mgiełka nawilżająca


Nie ukrywam, że trochę się zdziwiłam, gdy do mnie dotarła. Myślałam, że to zwykła mgiełka, ale bardziej przypomina rozwodniony balsam do ciała. Ma biały kolor, a po spryskaniu nią ciała należy ją delikatnie wmasować. Mimo wszystko jestem z niej bardzo zadowolona, bo pachnie jak mój ukochany peeling Yasumi Topaz Glamour - boski cytrusowy aromat <3

Floslek wazelina kosmetyczna do ust - pomarańczowa


Zapach tej wazeliny kojarz mi się z cukierkami rozpuszczalnymi, bardzo dobrze nawilża i jest niezwykle wydajna. Wazeliny tej firmy są stosunkowo tanie i mamy do wyboru kilka wariantów zapachowych.

Original Source żel pod prysznic - Lemon & Tea Tree


Żel zawiera naturalne olejki eteryczne, intensywnie orzeźwia i nie zawiera rutyny ;)

Garnier Fructis szampon wzmacniający - grejpfrutowy


Dobrze spełnia swoją rolę, nie obciąża włosów i nie podrażnia skóry głowy. Jest bez silikonów i bez parabenów. Zawiera ekstrakt z czerwonego grejpfruta. Pachnie obłędnie, szkoda, że ten zapach nie pozostaje na włosach :)

Farmona Tutti Frutti peeling do ciała - jeżyna & malina


Pachnie mega słodko i mega owocowo, jest bardzo wydajny. Bardzo mocno ściera martwy naskórek. Butelka ma pojemność 120 ml, więc idealnie sprawdzi się w podróży.

A Wy możecie polecić jakieś ciekawe kosmetyki owocowe? Lubicie takie zapachy czy wolicie inne?
Czekam na Wasze komentarze :)

poniedziałek, 24 czerwca 2013

Nowa współpraca, paczki i mały zakup :)

Ostatnio udało mi się nawiązać współpracę z Bombay Bazaar

Firma ta zajmuje się promowaniem i sprzedażą naturalnych i ajurwedyjskich produktów. 
Poza tym jest wyłącznym dystrybutorem kosmetyków Khadi w Polsce. 
Właśnie produkt tej marki będę miała okazję przetestować.
Khadi Shikakai - szampon do włosów formuła ajurwedyjska


Więcej informacji na temat Bombay Bazaar, marki Khadi i oczywiście szamponu znajdziecie w recenzji, która pojawi się na blogu po przetestowaniu przeze mnie kosmetyku :)

Poza paczką z szamponem dotarły dziś do mnie dwie nagrody (wyróżnienia) od ShinyBox.



Część kosmetyków zostawię sobie, a część wydam koleżankom albo mamie :)

Na koniec mały zakup. Zachwycona piaskowym Lakierem Lovely, kupiłam kolejny w innym kolorze ;)
Niebawem pokażę jak prezentuje się na paznokciach.


niedziela, 23 czerwca 2013

Lakier piaskowy

Tyle się naczytałam na temat lakierów piaskowych, że sama postanowiłam sobie taki zakupić. Byłam bardzo ciekawa czy faktycznie są tak rewelacyjne. Zapraszam na krótką recenzję :)


Wybrałam lakier Lovely Baltic Sand, którego cena była bardzo przystępna (ok. 9 zł). Nie chciałam inwestować w drogi lakier tego typu, ponieważ nie byłam pewna czy w ogóle mi się spodoba. Teraz już rozumiem zachwyt wszystkich nad tego typu lakierami, efekt jest naprawdę super. 

+ bezproblemowa aplikacja
+ szybkie wysychanie
+ cena
+ bardzo efektowny ;)


- średnia trwałość ok. 2-3 dni

Na pewno wybiorę się jeszcze do Rossmanna po inny kolor tego lakieru :)




A Wy macie już w swoich kolekcjach lakiery piaskowe? Jakie inne marki polecacie?

sobota, 22 czerwca 2013

Dermo Pharma maska kompres 4D

Maska ta znalazła się w czerwcowym ShinyBox. 
Bardzo chętnie ją przetestowałam i podzielę się z Wami moimi wrażeniami :)

Tak prezentuje się opakowanie maseczki. Wygodne, estetyczne i zawiera wszystkie niezbędne informacje.



Opis producenta


W środku oczywiście maseczka kompres, dość mocno nasączona. 


Należy ją nałożyć na oczyszczoną i osuszoną skórę. Pozostawiamy na twarzy przez 15-20 minut. Jej użycie jest bardzo proste i niezwykle przyjemne, maseczka delikatnie chłodzi, co przy takich upałach jest naprawdę super. Po użyciu nadmiar maseczki można pozostawić do wchłonięcia. 


Skóra po użyciu maseczki jest nieco napięta. Trudno jest mi wypowiedzieć się na temat jej działania ponieważ zabieg należy powtarzać 2-3 razy w tygodniu, jednorazowe użycie raczej nie spowoduje spektakularnych zmian. Doświadczenie te było jednak bardzo ciekawe i chętnie wrócę do produktów tej firmy i innych tego typu maseczek. Fakt, że są one łatwe w użyciu i nie wymagają zbyt dużego nakładu pracy jest ich ogromnym plusem :)

Gorąco wszystkim polecam :)

piątek, 21 czerwca 2013

Soki i herbaty

Dzisiaj trochę z innej beczki :) 

Po pierwsze dzięki Creative Magazine mam możliwość przetestować soki Limmi - limonkowy i cytrynowy. Dlatego też w najbliższym czasie spodziewajcie się wpisu o charakterze nieco kulinarnym :) Nie ukrywam, że mam już kilka pomysłów jak ciekawie je spożytkować.


Może i wyglądają niepozornie (200 ml), ale jedna taka butelka to kilogram owoców :)

Druga ciekawa opcja to herbaty. Jestem ogromną fanką kawy, ale herbaty też lubię.
Dlatego też skorzystałam z okazji i w sklepie Smak Sztuki zamówiłam promocyjny zestaw próbek herbat.
Znalazło się w nim 5 herbat po 3 g każda oraz mini poradnik o parzeniu herbaty. 

- herbata owocowa koktajl owocowy
- herbata zielona uśmiech lata
- herbata owocowa grzaniec
- herbata zielona jaśminowa
- yerba mate lemon

Zestaw herbat jest darmowy, wystarczy pokryć koszty wysyłki.
Myślę, że to świetna opcja żeby poznać nowe smaki.
Mnie najbardziej ucieszyła yerba mate, której zawsze chciałam spróbować oraz koktajl owocowy :)

Namawiam Was do sprawdzenia tego sklepu :)