wtorek, 29 stycznia 2013

Świeża porcja kultury cz. 2

Dziś chciałabym Wam przedstawić trzy książki, które niezwykle sobie cenię. Pierwszą z nich - Folwark zwierzęcy, poznałam przygotowując się do matury i zrobiła na mnie ogromne wrażenie. Polecam także ekranizację dzieła Georga Orwella w reżyserii Johna Stephensona, oczywiście po przeczytaniu książki. Druga pozycja, nieco lżejsza, to Najpiękniejsze erotyki. Świetnie się je czyta w zimowe wieczory. Najbardziej jednak chciałabym Wam polecić Kwartet żeński. Wiersze z tego zbioru czytałam wielokrotnie, co widać po nieco sfatygowanej okładce. Książka ta była mi bliska w różnych sytuacjach życiowych i darzę ją ogromnym sentymentem. Dla osób znających język niemiecki - wydanie posiada tłumaczenie wierszy właśnie na ten język.
Miłego czytania!



niedziela, 27 stycznia 2013

"To więcej niż muzyka, to kształtuje człowieka"

Dziś chyba odbiję trochę od tych kosmetyczno-modowych perypetii, bo przecież świat się na tym nie kończy. Owszem lubię te wszystkie babskie pierdółki, ale nie jest to kwintesencją mojego życia. 
Chyba najwyższa pora na odrobinę muzyki :) Niedziela mija mi zazwyczaj leniwie, dlatego staram się wypełnić ją czymś wartościowym - filmem, książką czy właśnie muzyką. Krótka playlista na dziś:











sobota, 26 stycznia 2013

Kosmetyki do włosów

Dzisiaj chciałabym Wam przedstawić moje ulubione kosmetyki do włosów. Uwielbiam wszelkiego rodzaju produkty do pielęgnacji włosów - olejki, odżywki, maski itp. Jeżeli chodzi o produkty do stylizacji, to do większości z nich nie jestem przekonana - wprost nienawidzę lakieru do włosów, jeżeli kiedyś znajdę taki, który będzie mi odpowiadał, uznam to za cud. Oto moje "best of the best":
Od lewej strony:
1.Jedwab w sprayu NaturaSilk (Marion)
Odżywka ta nie wymaga spłukiwania, co jest dużym plusem. Po jej użyciu włosy są nawilżone, sprężyste i miękkie. Aplikacja jest bardzo wygodna, dzięki rozpylaczowi. Poza tym ładnie pachnie i jest bardzo wydajna.
2. Jedwab Silk Therapy (Biosilk)
Ma działanie regenerujące i silnie nawilżające. Co ważne działa odżywczo nie tylko na włosy, ale także na skórę głowy. Nakładamy tylko niewielką ilość tego preparatu na włosy, dlatego też ta mała buteleczka wystarczy na dość długo. Często stosuję go na suche włosy do wygładzenia fryzury lub jako nabłyszczacz.
3. Maska regenerująca do włosów  Henna Wax
Maska ta ma działanie silnie regenerujące, działa dobrze zarówno na same włosy jak i na skórę głowy. Odżywia nawet bardzo zniszczone włosy. Aby osiągnąć najlepszy efekt trzeba się trochę "napracować", działając zgodnie z zaleceniami producenta: "Nałóż maskę na umyte włosy i wmasuj ją w skórę, na głowę nałóż czepek foliowy i ręcznik lub pójdź do ciepłej kąpieli na 15-30 minut. Para wodna i ciepło zaktywizują proces penetracji przez maskę włosów, cebulek i skóry. Następnie spłucz włosy i susz jak zwykle. W zależności od stanu włosów, na kurację składać się powinno 6-12 zabiegów wykonywanych co 4-5 dni". Uwierzcie mi, że warto! Włosy po tej odżywce wyglądają o wiele zdrowiej i są zachwycająco miękkie :)
4. Olejek do włosów Vatika
Przed aplikacją buteleczkę z olejkiem wkładamy do gorącej wody, aby olej kokosowy stał się płynny. Olejek nakładamy na umyte włosy, możemy wetrzeć go w skórę głowy i na całej długości włosów lub tylko w końcówki (w zależności od potrzeb). Producent sugeruje, aby pozostawić go na włosach na 15 minut, ja zawsze zostawiam go dłużej (niekiedy na całą noc) - efekt jest o wiele lepszy. Olejek ten ma piękny zapach, intensywny, nieco ziołowy - niestety po zmyciu z włosów zapach znika.
5. Olejek "Werbena i kwiat limonki" Avon Naturals
Bardzo przyjemny kosmetyk nabłyszcza włosy nie obciążając ich. Bardzo ładnie pachnie i jest mega wydajny. Polecam szczególnie tym z Was, które chcą podkreślić fale lub loki. 
To chyba jedyne kosmetyki do stylizacji, których używam :) 
Jelly Boost Goldwell
Żel w spray'u nadający włosom objętość. Teoretycznie najlepiej sprawdza się przy włosach krótkich. Ja mam długie włosy, ale i tak uważam, że działa rewelacyjnie. Podkreśla loki i fale oraz chroni włosy przed działaniem wysokiej temperatury. Dzięki rozpylaczowi sposób aplikacji jest dziecinnie prosty - spryskujemy nim wilgotne włosy i układamy fryzurę palcami podczas suszenia.
Puder do stylizacji Taft
Prosty w aplikacji i wydajny. Podnosi włosy u nasady i zwiększa objętość. Polecam :)

A jakie kosmetyki do włosów Wy możecie polecić?

piątek, 25 stycznia 2013

Co Ty pleciesz?

Nie wiem jak Wy, ale ja bardzo lubię wszelkiego rodzaju plecionki i warkocze. Najbardziej podobają mi się te klasyczne, ale też takie w stylu boho/etno. Dlatego dziś porcja plecionych inspiracji :) 
Jutro trochę na temat kosmetyków do włosów - gorąco polecam!









Które z nich podobają Wam się najbardziej? :)

czwartek, 24 stycznia 2013

ShinyBox

Dziś dotarł do mnie mój pierwszy SinyBox :) Nie jest to najnowsze pudełko (tylko sierpniowe), ale i tak jestem z niego bardzo zadowolona. Znajdują się w nim następujące kosmetyki:

EFEKTIMA Prime Skin krem na noc (pełnowymiarowy 50 ml)
Maybelline puder Affinitone (pełnowymiarowy 9g)
Rimmel lakier do paznokci (pełnowymiarowy 8 ml)
Bioderma płyn micelarny (miniatura 20ml)
ALVA Sanddorn krem do rąk (miniatura 18 ml)
PREZENT 
zestaw trzech pełnowymiarowych kosmetyków Wibo 
(maskara pogrubiająco-wydłużająca, satynowy cień do powiek oraz odżywka wygładzająca płytkę paznokcia)




Kupowałyście już ShinyBox? Jakie są Wasze opinie?

środa, 23 stycznia 2013

Gra zamiast siłowni :)

Dzisiaj bardzo gorąco chciałabym Wam polecić grę Your Shape: Fitness Evolved 2012. Nie opowiem Wam wiele na temat wykorzystanej technologii i ulepszeniach, które pojawiły się w porównaniu z wersją z 2010 roku. Mogę jednak napisać parę słów z perspektywy zwykłego użytkownika tej gry. Szczerze, to nie należę do fanów siłowni i różnych tego typu miejsc, nie lubię po prostu ćwiczyć w obecności innych ludzi (może to kwestia kompleksów). Dlatego gdy dowiedziałam się o tej grze byłam zachwycona i wiecie co - nie rozczarowała mnie ani trochę. Kosztuje tyle co miesięczny karnet na siłownię, a może nawet mniej (ok. 100 zł), a pozwala naprawdę nieźle się zmęczyć. Możemy dobrać sobie odpowiedni program ćwiczeń w zależności od tego czy chcemy zrzucić parę kilogramów czy może wzmocnić mięśnie. Nad prawidłowym wykonywaniem ćwiczeń czuwają wirtualni trenerzy, którzy odpowiednio motywują nas do wysiłku. Poza ćwiczeniami pozwalającymi pracować nad konkretnymi partiami ciała mamy do swojej dyspozycji także jogę, sztuki walki czy zajęcia taneczne. Moim osobistym hitem są mini gry, które sprawiają niezłą frajdę. Dużym plusem tej gry jest to, że pokazuje po wykonanych zadaniach ile kalorii spaliliśmy, a dla osób lubiących bić rekordy ustala najlepszy wynik, który później możemy pobić (muszę przyznać, że jak dla mnie jest to bardzo motywujące). Sceptycy powiedzą, że przecież gra nie zastąpi biegania w parku, jazdy na rowerze, pływania, prawdziwego trenera czy sprzętów w siłowni. Zgodzę się z tym całkowicie, ale dla osób, które raczej stronią od jakiejkolwiek aktywności fizycznej jest to bardzo ciekawa alternatywa, która może zachęcić do uprawiania sportu. Wiem jedno, że na pewno tego typu zabawa nikomu nie zaszkodzi, a może wręcz przeciwnie - pomoże. 
POLECAM :) 





poniedziałek, 21 stycznia 2013

Kosmetyki ...

W tym wpisie chciałabym Wam polecić kilka kosmetyków. Osobiście bardzo lubię produkty firmy Ziaja. Ich ogromną zaletą jest skuteczność i oczywiście niska cena ;) Maska do włosów - Intensywna odbudowa, ma przepiękny zapach i co ważne nie obciąża włosów, nadaje im połysk i sprawia, że są bardzo lekkie i miękkie. Krem do twarzy z masłem kakaowym bardzo dobrze sprawdza się w mroźne, zimowe dni. Długo szukałam dobrych preparatów do cery naczynkowej, okazało się, że nie trzeba wydawać fortuny na kremy w przypadku, których płacimy głównie za markę. Linia kosmetyków Ziaja - kuracja naczynkowa nie kosztowała wiele, a jest bardzo skuteczna (oczywiście jeżeli używana jest regularnie). Moim ostatnim hitem jest krem pod oczy redukujący cienie z bławatkiem - gorąco polecam :)


Następnym razem napiszę parę słów o ciekawych produktach do stylizacji i pielęgnacji włosów.

Pozdrawiam serdecznie :)

czwartek, 17 stycznia 2013

Inspirujący PRL

Zawsze jakoś wyjątkowo interesował mnie ten okres naszej historii, i nie mam na myśli tylko aspektu czysto politycznego. Staram się poznawać te czasy z perspektywy bardziej socjologicznej, kulturowej - trudno mi to jednoznacznie określić. Fascynuje mnie muzyka tych lat, moda, motoryzacja, literatura, filmy mówiące o tych czasach. Chcę po prostu poznać PRL z jego bardziej codziennej, "ludzkiej" strony. Szczególnie ostatnio interesuje mnie moda panująca w PRL-u. Nie jest ona wcale taka szara i nudna jak by się mogło wydawać. Ludzie wykazywali się wówczas niezwykłą kreatywnością i oryginalnością. 
Ciągle jestem w trakcie "wyrabiania" własnego stylu i zauważyłam, że wiele elementów charakterystycznych dla mody tego czasu bardzo do mnie pasuje i dobrze odzwierciedla mój charakter, dlatego też wprowadzam je do mojej garderoby :) W ogóle mam wrażenie, że różne style i zmieniające się na przestrzeni XX wieku mody, bardziej na mnie działają niż współczesne tendencje. Współczesne ubrania, inspirowana przeszłością nie są dla mnie tak przekonywujące jak ich czyste formy, oryginały noszone w tamtych latach. No ale cóż jakoś trzeba sobie radzić :) Dlatego też chciałabym gorąco polecić dwa sklep: 
Są to miejsca, w których można znaleźć naprawdę wyjątkowe rzeczy! To moje hity z pantuniestal.com:




torba - 30 zł
zestaw zeszytów - 30 zł
wpinka - 25 zł
czapka - 49 zł

niedziela, 13 stycznia 2013

Świeża porcja kultury cz. 1

Dziś dla odmiany mam dla Was kulturalny miszmasz. Co jakiś czas postaram się serwować tego rodzaju świeże kąski ;) Niekiedy będą to klasyki, innym razem nowości filmowe, książkowe, muzyczne... ogólnie związane z szeroko pojętą kulturą. 


Dziś w menu
Przystawka muzyczna - Turboweekend "On My Side"
Danie główne poetyckie - Jerzy Harasymowicz "Muchomor"
Deser polecający - obrazy René Magritte’a  + esej Michela Foucaulta "To nie jest fajka"


Jerzy Harasymowicz
Muchomor
Onegdaj
spotkałem muchomora

rudy
w turystycznym stroju
w pumpach

niósł pod pachą
gazetę artystów

panie rzekł
odkąd nie występuję
w sztuczkach
granych przez karzełków

a zajmuję się
opracowaniem
rozkładu jazdy
hub latających

sztuka moja
jest nie zrozumiana

mówią
takich trujących facetów
jak muchomor
należy kopać

a czy ja 
panie
jestem do żarcia

ja jestem
abstrakcja


René Magritte


Zamiast tracić czas, błądząc w sieci wśród "dziwnych" stron internetowych, zapoznajcie się nieco z twórczością René Magritte’a. Jego surrealistyczne obrazy są moim zdaniem lepsze od prac tak popularnego Salvadora Dalí. 
Żeby lepiej zrozumieć jego dzieła warto przeczytać esej "To nie jest fajka". Oto informacja o książce:
"Esej poświęcony sensowi przedstawienia malarskiego. Tytuł zapożyczony został z obrazu René Magritte’a, który pod namalowaną fajką umieścił te właśnie słowa: „Ceci n’est pas une pipe”. W istocie, nie jest to fajka, lecz tylko jej malarskie przedstawienie; podobieństwo nie jest stwierdzaniem. Pojawienie się słów w obrazie zwraca uwagę na fakt, że pismo jest także formą, że jest postacią rysunku, co podkreśla tylko potrzebę nowej refleksji nad związkiem formy plastycznej ze światem rzeczy. Traktując ten obraz jako pretekst, esej podejmuje złożone zagadnienia związków słowa z obrazem, a także słów i obrazów z rzeczywistością. „Autor Słów i rzeczy – pisze tłumacz książki – wraca w niej raz jeszcze do przystawalności słowa i rzeczy, aby pokazać na przykładzie Magritte’a, że malarstwo współczesne rozbija przestrzeń przedstawienia i burzy Platońską ideę mimesis”."

sobota, 12 stycznia 2013

Czas na wyprzedaże :)


Wyprzedaże są rewelacyjną okazją do uzupełnienia braków w garderobie. Ostatnie porządki, z którymi wiązało się wyrzucenie kilku starych ciuchów są doskonałym pretekstem do kupienia czegoś nowego. Zazwyczaj zanim wybiorę się na bardziej konkretne zakupy robię mały "rekonesans" w internecie - sprawdzam różne warianty, porównuję ceny itp. Tym razem, z uwagi na to, że w moich szafach mnóstwo jest rzeczy wzorzystych, z różnego rodzaju nadrukami, poszukuję rzeczy prostych, minimalistycznych. Oto co jest na moim celowniku (może nie widać tu wielkiego zróżnicowania kolorystycznego, ale właśnie czegoś takiego potrzebuję) :)







1. czapka - House 19,99   9,90
2. szalik - House  29,99  19,90
3. rękawiczki - House 14,99  9,90
4. koszulka - House 24,99  19,90
5. golf - House 39,99  29,90
6. kardigan - H&M 39,90
7. sweterek - Reserved 79,99  29,99

środa, 9 stycznia 2013

I ♥ coffee

I zapewne nie jestem jedyną osobą na świecie ;) Potwierdzają to zresztą statystyki - rocznie na świecie wypija się ok. 400 mld filiżanek kawy! To całkiem sporo. Nie jestem kawoszem, koneserem, który pija najlepsze gatunki. Zapewne niektórzy powiedzieliby, że popełniam zbrodnię przeciwko kawie skoro dolewam do niej mleka, no ale cóż - taką lubię i już. Najlepsze są chyba kawy smakowe, zarówno te aromatyzowane sprzedawane w ziarnach lub mielone, jak i tzw. rozpuszczalne. Moim faworytem jest Douwe Egberts Smooth Carmel - właśnie popijam ją pisząc tego posta... yummy, yummy :P  

Pozdrawiam (pamiętajcie kawa górą!)






Źródło zdjęć: http://kwejk.pl/

wtorek, 8 stycznia 2013

piękne + praktyczne = design :)

Stwierdziłam, że nie będę na siłę tworzyć "filozoficznego" posta tylko po to żeby dobrze zacząć. Lepiej napisać o czymś miłym, pięknym i do tego użytecznym, czyli o designie. Nie jest to nic odkrywczego, bo wiele osób się tym interesuje w mniejszym lub większym stopniu. Ja - szczególnie w ostatnim czasie -  jestem zauroczona tą dziedziną sztuki. Przedmioty, twórcy, proces kreowania i wytwarzania, materiały i ich łączenie oraz całe aranżacje, wszystko to wydaje mi się dziś ciekawsze od malarstwa, którym niegdyś tak się fascynowałam. Zamiast się rozpisywać pokażę Wam kilka zdjęć, które naprawdę cieszą oko :) Może któreś z nich też przypadnie Wam do gustu. Jeżeli znacie jakieś ciekawe strony dotyczące designu lub konkretne projekty piszcie w komentarzach :)

Pozdrawiam









Na zakończenie dwa filmy. Design w najlepszym wydaniu ;)





Źródło zdjęć: http://www.contemporist.com/